Informacja o tym transferze wzbudziła we mnie kompletnie mieszane uczucia. Definitywnie, Michael Owen jest zawodnikiem który ma nie przeciętne umiejętności, więc jeśli chodzi o talent nie miałam wątpliwości, że owe posunięcie SAF’a jest konkretnie właściwe. Otóż, problem zaczął narastać wtedy gdy spokojnie analizując wszystkie plusy i minusy przejścia Anglika na “dobrą stronę” (wybaczcie jeśli te sformułowanie kogoś uraziło) , zaczęły zmierzać ku Jego przeszłości, a mianowicie przeszłości w “The Reds”, myślę że rzucenie tego hasła wystarczy, aby uświadomić wszelkim kibicom co mam na myśli.
Każdy inteligentny człowiek, przed podjęciem dość ważnej decyzji rozważa wszelkie za i przeciw. Z całą pewnością, po odejściu “super gwiazdy” ( tak, ’super gwiazdy’ - Cristiano Ronaldo którego zachowanie było swoją drogą kompletnie żałosne ), nie wątpliwie United potrzebne były wzmocnienia w defensywie. Pojawiły się pierwsze informacje o zainteresowaniu “Diabłów”, osobą Michaela. Osobiście, nigdy nie pokładam zbytnich nadzeji w takich newsach, często są to niepotwierdzone informacje, które mijają się z prawdą. Niewątpliwie, w tej chwili nie ma to żadnego znaczenia. Oto nadszedł ten dzień, w którym oficjalnie informacja została potwierdzona. Michael Owen w Manchester United. Jak wspominałam, pojawia się fala kompletnie mieszanych uczuć. Z jednej strony, naprawdę utalentowany i doświadczony zawodnik. Tylko, czy nie jest tak, że swoje najlepsze lata ma już za sobą? Czy ciągłe kłopoty ze zdrowiem, nie są tu argumentem aby jeszcze raz wszystko porządnie przeanalizować? Dużo pytań, nasuwało się tamtego dnia. Dręczyła mnie także dziwna potrzeba zrozumienia decyzji Sir Alexa. Dlaczego Owen? Czy to aby na pewno, dobra inwestycja w przyszłość?
Czytaj dalej »
|
Dnia 27 maja na Stadio Olimpico spotkały się dwie najlepsze drużyny minionego sezonu w Europie. Obrońca trofeum Ligi Mistrzów - Manchester United podejmował wspaniale grającą w zakończonym już sezonie FC Barcelonę. Ten dzień lepiej zakończyli kibice z Hiszpanii.. Barcelona okazała się lepsza w starciu z Czerwonymi Diabłami, pokonując je 2:0. Walki nie zabrakło także między kibicami.. Na tym meczu stawiło się stowarzyszenie fanów Manchesteru United, zwane jako MUSC PL.
Liga Mistrzów to tak prestiżowe rozgrywki, że dostanie się na mecz graniczy z cudem. Ale sama myśl, że można by oglądać mecz będąc tuż obok drużyny, jak i z tysiącami kibiców, sprawiała, że modliliśmy się o ten finał jeszcze bardziej. Pomysł pojawienia się w Rzymie padł na długo przed tym jak United dotarli do finału, a gdy wygraliśmy półfinałowe mecze, wizja wyjazdu do Rzymu stała się realna. Tym razem nie było jednak czasu na organizację wielkiego wyjazdu. Podróż odbyliśmy w kilku grupkach ruszających z całej Polski. W sumie było nas około 40 osób. Dwie ekipy lecące samolotem i 2 jadące busem(z Katowic i Opola).
Czytaj dalej »
|
Jedna z najsilniejszych lig na świecie, prezentująca szybki, ostry a nawet wręcz brutalny futbol. Głównie niesprzyjające warunki pogodowe to codzienność. Wciąż toczone batalie, zdeterminowane drużyny, które walczą z świadomością, że tutaj nie można sobie pozwolić na błędy, gdyż konkurencja nie śpi. Tak, to zdecydowanie klimat Premier League.

Ciągłe napięcie towarzyszące miłośnikom angielskich drużyn jest wręcz jak rodzaj uzależnienia, tylko w tych stronach piłka jest traktowana jak religia. Za nami pierwsza część sezonu 2008/2009. Premier League wysoko zawiesza poprzeczkę.Przede wszystkim, bardzo interesująco zapowiada się rywalizacja o czwartą pozycje, mianowicie gwarantującą udział w Lidze Mistrzów. Ogromną sensacje budzi fakt, iż obecnie Aston Villa znajduje się na czwartym miejscu w tabeli, wyprzedzając “Kanonierów” trzema punktami. Klub z Birmingham prezentuje efektywny futbol. Pod wodzą Martin’a O’Neill’a “The Villans“, zdołali podnieść się i pokazać swoje umiejętności, wykorzystując potencjał.
Walka o Mistrzostwo Anglii z pewnością będzie niezwykle emocjonująca.Manchester United, stoi przed dużym wyzwaniem obrony tytułu. Obecnie, “Diabły” posiadają fotel lidera. Determinacja zawodników jest nie zwykle wysoka. Oczywiście liczy się tylko pierwsze miejsce, klub nie jest zainteresowany innym rezultatem. Na taki sukces, pracuje się cały sezon.
Czytaj dalej »
|
Stereotyp to czysty, utarty schemat. Wpojony ludziom przez media, pragnący zawładnąć umysłem ludzkim do tego stopnia, aby podążali za tym co usłyszeli od innych. Oparty na niewiedzy, przedstawiający wizję ograniczoną, a przede wszystkim zamkniętą na drugiego człowieka (odbiegającego “ideałami”, od osoby myślącej stereotypowo). Postrzeganie kobiety, jako osoby konkretnie zauroczonej w atrakcyjności piłkarzy, bądź wyłącznie “zainteresowanej” tym pięknym sportem, aby zwrócić na siebie uwagę mężczyzn, jest niezwykle krzywdzący w stosunku do większości dziewczyn, które kochają futbol ponad wszystko.
Ciężko jest obecnie zmienić pryzmat stereotypu, przez jaki spoglądają na nas faceci. Większość kobiet, doświadczyło w swoim żywocie obraźliwych, wręcz chamskich odniesień chłopców, co do ich pasji. Dlaczego nasz świat, jest budowany poprzez tak bezmyślne ograniczenia? Dlaczego wciąż jesteśmy zamknięci na tolerancje? Myślę, że w tej kwestii wszystko sprowadza się do wychowania, nauki szacunku do drugiego człowieka a nawet dojrzałości. Do niektórych spraw trzeba dorosnąć, dopiero wtedy jesteśmy w stanie pojąć pewne rzeczy, wyrabiając sobie własne poglądy.
Czytaj dalej »
|
Rok 2008 nieubłaganie dobiega końca, czas na podsumowanie. Na suwają się pewne pytania. Jaki ten rok był w wykonaniu “Czerwonych Diabłów” ? Czyżby osiągnęli wszystko to, co było możliwe do zdobycia? Jak więc spisali się podopieczni Sir Alex’a?
Pozwolę sobie zacząć od ligi. Są to rozgrywki najistotniejsze i najdłuższe. Należy wziąć po uwagę fakt, iż w Anglii nie ma przerwy świątecznej. Zawodnicy, nawet w tym okresie muszą być gotowi do walki, maksymalnie skoncentrowani na tym co dzieje się na murawie.
Czytaj dalej »
|
Derby Manchesteru od zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem. Dla fanów nie jest to zwykły mecz. To walka o honor, bitwa o miasto z którego zwycięsko wyjdzie tylko jedna drużyna. W tym okresie determinacja zawodników rośnie, pragną dać z siebie więcej niż 100%. Podwójnie motywowani konsekwentnie dążą do zrealizowania celu, a mianowicie zwycięstwa. Zażarte boje o dominacje w mieście, postrzegane jako niezwykle emocjonujące widowisko dla miłośników piłki nożnej na całym świecie.
Pierwszy pojedynek pomiędzy tymi klubami odbył się 12 listopada 1881 roku. Klub funkcjonował wtedy pod nazwą Newton Heath. Rezultat spotkania 3:0 dla Newton.
Warto podkreślić iż owy mecz był spotkaniem towarzyskim, natomiast pierwsze ligowe starcie obu drużyn przypadło na sezon 1884/85. Mecz został rozegrany na obiekcie Manchesteru City .Ponownie zwycięstwo odniósł Newton Heath, wynikiem 5:2. W 1906 roku miał miejsce mecz, który wtedy był najważniejszym wydarzeniem na Wyspach. Obie drużyny walczyły o awans do prestiżowych rozgrywek. Zwycięska drużyna miała otrzymać premię w wysokości 1000 funtów. Niestety, spotkanie zakończyło się porażką Newton (0:3).
Czytaj dalej »
|
Przez jednych ten transfer był najbardziej oczekiwanym wydarzeniem, natomiast przez innych kolejnym błędem transferowym wraz z pułapką finansową. Niewątpliwie owe spekulacje nie mają już sensu. Dimitar Berbatow zasilił szeregi klubu z Old Trafford.
Nasuwają się kolejne pytania dotyczące przyszłości Bułgara. Czy podoła? To pokaże najbliższy sezon. Dostał szanse, obecnie nikt nie jest w stanie powiedzieć czy w pełni ją wykorzysta.
Dimitar nie ukrywał, że jednym z jego pragnień była gra dla “Czerwonych Diabłów”. Gdy przechodził do Tottenhamu, bez skrupułów zaznaczył - “Moim kolejnym celem jest Man United”. Nawet osoby mu najbliższe nie do końca wierzyły w Jego potencjał.
Czytaj dalej »
|
W szeregach Manchesteru United jest wiele młodych zawodników, którzy posiadają potencjał i ponad przeciętne umiejętności. Tak naprawdę, pisanie tego felietonu jest “gdybaniem”, ponieważ wszystko leży w ich rękach. Oni rozgrywają najważniejszy mecz w swoim życiu i nie chodzi mi tu o piłkę- mam na myśli walkę o własną przyszłość.
Pasja, energia, ambicja - to tylko niektóre cechy charakteryzujące młodych zawodników. Umiejętności to nie wszystko, liczy się serce wkładane w każdy pojedynek. Od najmłodszych lat, piłkarze są uczeni konsekwencji w tym co robić. Wciąż udoskonalanie pewnych elementów jakże istotnych na murawie, bądz przygotowanie psychiczne do presji, jaka spoczywa na barkach każdego z nich. Do tego, mówimy o grze dla Manchesteru United - to nie jest zwykły klub. Bycie prawdziwym “Czerwonym Diabłem” jest wiązane z wartościami, z dumą prezentowania się w koszulce z herbem i ‘Diabełkiem’ na piersi, podejmowanie odpowiedzialności…gdyż jest to klub z ogromną historią i pięknymi tradycjami. Nazwiska takie jak Chalton, Solskjaer, Scholes czy Giggs przypominają nam o zawodnikach, dla których wierność własnym wartością oraz miłość do klubu, były najcenniejsze.
Czytaj dalej »
|
Trzy miesiące. Bez obawy. Nie jest to wyrok Rio Ferdinanda, za kopnięcie pewnej kobiety po meczu z Chelsea na Stamford Bridge. Nie jest to też kara dla Carlosa Teveza, za rzekome prowokowanie Johna Terry’ego, również w meczu z Chelsea, tyle, że w finale Ligi Mistrzów. Jest to coś zupełnie innego. Czas rehabilitacji.

Właśnie trzy miesiące, musi pauzować Cristiano Ronaldo, z powodu kontuzji prawej kostki.
W pierwszym odruchu, podczas letnich wypowiedzi Ronaldo, że nie wie gdzie będzie grał w przyszłym sezonie, pomyślałem: „Phi. Nic takiego, Diabły poradzą sobie bez niego.”. Nawet ładna rymowanka wyszła, ale nie w tym rzecz. Wściekłość na Cristiano, powierzającego wszystkie swoje sprawy mamie albo Bogu i jego ignorancja wobec kibiców i działaczy MU, nie pozwalały mi trzeźwo myśleć. Jedyne zdanie cisnące się na usta, po jego wszystkich wypowiedziach, z których nic nie wynikało, nie nadaje się do druku. Jednak najwyższe stadium furii w sprawie Portugalczyka minęło i przeszył mnie strach. Co my zrobimy bez boskiego Ronaldo?
Czytaj dalej »
|
Mamy przerwę i przygotowania przed sezonowe, kluby wzmacniają składy i grają sparingi przedsezonowe. Fani United zastanawiają się, czy przypadkiem i Czerwonym Diabłom nie przydało by się parę wzmocnień. Choć Manchester United ma, jak mało który klub, świetny skład, nie tylko podstawowa jedenastka, ale i rezerwowi to światowa czołówka, zgrana i zadowolona z gry w United. Więc nic dziwnego, że nie ma co spodziewać się jakichś wielkich zakupów czy też zaciągów z młodzieżówek. Co prawda jest planowany co najmniej jeden transfer, a Sir Alex Ferguson dostał ponoć 50 mln funtów na zakupy.

Najgłośniej zrobiło się o Dimitarze Berbatovie i to on ma teraz największe szanse na założenie trykoty United, ale czy to dobry wybór? Można by się spierać, a nie o to teraz chodzi, poza tym decyzja o tym nie kto zagra w Manchesterze i tak nie należy do nas. Zastanówmy się może, czy jednak mamy taki idealny skład. Ja myślę jednak, i pewnie wielu się ze mną zgodzi, że nie ma składów idealnych, a United jak najbardziej ma swoje pięty Achillesowe.
Czytaj dalej »
|
|
|
|