Kategoria: (Manchester United) Autor: Kamila Data 17 stycznia 2009

Stereotyp to czysty, utarty schemat. Wpojony ludziom przez media, pragnący zawładnąć umysłem ludzkim do tego stopnia, aby podążali za tym co usłyszeli od innych. Oparty na niewiedzy, przedstawiający wizję ograniczoną, a przede wszystkim zamkniętą na drugiego człowieka (odbiegającego “ideałami”, od osoby myślącej stereotypowo). Postrzeganie kobiety, jako osoby konkretnie zauroczonej w atrakcyjności piłkarzy, bądź wyłącznie “zainteresowanej” tym pięknym sportem, aby zwrócić na siebie uwagę mężczyzn, jest niezwykle krzywdzący w stosunku do większości dziewczyn, które kochają futbol ponad wszystko.

Ciężko jest obecnie zmienić pryzmat stereotypu, przez jaki spoglądają na nas faceci. Większość kobiet, doświadczyło w swoim żywocie obraźliwych, wręcz chamskich odniesień chłopców, co do ich pasji. Dlaczego nasz świat, jest budowany poprzez tak bezmyślne ograniczenia? Dlaczego wciąż jesteśmy zamknięci na tolerancje? Myślę, że w tej kwestii wszystko sprowadza się do wychowania, nauki szacunku do drugiego człowieka a nawet dojrzałości. Do niektórych spraw trzeba dorosnąć, dopiero wtedy jesteśmy w stanie pojąć pewne rzeczy, wyrabiając sobie własne poglądy.

W swoim otoczeniu miałam ogromną przyjemność dorastać w grupie zarówno żeńskich jak i męskich fanatyków piłkarskich. Było to dla mnie o tyle przyjemne, że nie doświadczałam wtedy pewnych zachowań negatywnych w stosunku do mojej pasji. Fenomenalnym uczuciem jest wymienianie poglądów z kibicami zarówno innych klubów jak i fanami Manchesteru United Pamiętam, że zawsze stanowiło to dla mnie formę zgłębiania wiedzy. W mojej rodzinie futbol odgrywał dość istotną rolę, tata jak i dziadek byli dla mnie pewnymi wzorcami oddanych kibiców którzy zawsze słynęli z opowiastek jak to było gdy Best lub Charlton biegali za piłką. Wspominając moje pierwsze lata  szkolne, świetnie dogadywałam się z innymi zapalonymi kibicami. Czymś normalnym była dla mnie gra w piłkę i nie przeszkadzał mi fakt, że reszta dziewczynek woli stać z boku. W szkole podstawowej (od IV klasy do VI) jak i w gimnazjum poznałam kilka dziewczyn sympatyzujących się w piłce nożnej. Nawiązały się prawdziwe “futbolowe przyjaźnie”, co utwierdzało mnie jeszcze bardziej w przekonaniach, że płeć nie ma znaczenia.

Czasy gimnazjum wiążą się także niestety z mniej sympatycznymi wspomnieniami. Z całą pewnością najbardziej irytującą rzeczą było zachowanie starszych kolegów, którzy moją miłość do United posądzili o zadurzenie w Cristiano Ronaldo. Oczywiście dla nich, wszystko było formą żartów, ich bawiła moja złość, a godzinne tłumaczenie i udowadnianie im, że jest zupełnie inaczej było zbędne. Ich myślenie było oparte na stereotypach. Według ich poglądów kobieta o piłce nożnej nie ma zielonego pojęcia. Z drugiej strony, czasami rozumiem chłopców. Osobiście, poznałam kilka dziewcząt deklarujących się jako fanki Manchester United, jednak z czasem wyszło że ich “wiedza” i “miłość” zaczyna się i kończy na jednym zawodniku. Cóż, takie zachowania nie charakteryzują z góry całości. Nie znając kogoś, nie możemy go oceniać i wygłaszać niesłusznych opinii. Jest to jak najbardziej krzywdzące dla ogółu, ponieważ nie każdy Polak jest “pijakiem”, lub nie wszystkie blondynki są mało inteligentne. Tym spostrzeżeniem zakończę ten wątek.

Bardzo dziwi mnie fakt, że w Polsce do kobiet interesujących się futbolem podchodzi się tak sceptycznie. Na świecie coraz częściej spotykamy się z widokiem kobiet na stadionach i nie budzi to zdziwienia. Zapewne jest to powiązane z większą akceptacją, brakiem krytyki. Myślę, że i w naszej ojczyźnie nadejdą czasy, gdy po odpowiedzi na pytania o moje zainteresowania, nie padnie słowo krytyki lub owa wypowiedz, nie stanie się źródłem żartów.

Jeśli chodzi o przekaz, w naszych czasach media stanowią źródło bogate w wszelakiego typu wzorce. Smutny jest fakt, iż wizja kobiety, szczerzona poprzez telewizje nie podlega żadnym wymaganiom. Kobiety w reklamach,  przedstawione są jako “kury domowe, niezdolne do żadnego innego zajęcia gdyż wszelka walka z brudem stanowi sens ich istnienia”. Od najmłodszych lat jesteśmy świadkami, że w telewizji przedstawiany jest idealny model rodziny szczęśliwej, mianowicie: Ojciec wraz z synem oglądają mecz, natomiast matka wraz z córką pieką ciasteczka. Przykład banalny, jednak przyglądając się bliżej wszelkim wizerunkom kreowanym w mediach, postrzegamy je jako pewne normy, przyjmując pewne schematy. W mediach bardzo rzadko mówi się o kobietach, jako miłośniczkach piłki nożnej. Kreowany wizerunek dziewczyny , jako “modelki” lub “laleczki” jest także ogólnie powszechny. Sądzę, że częściej powinno się wspominać o płci pięknej, jako przedstawicielkach może i nie wielkiej społeczności, jednak jako o kobietach z pasją jaką jest piłka nożna. Dziewczyny zarówno jak mężczyźni kochają ten sport, dostarcza im on wiele emocji jak i przyjemności z dopingowania ulubionej drużyny.

Niewątpliwie nie jest tak, że staram się przekazać wizje kobiety - kibica, jako po krzywdzonej niewiasty, która cięgle jest ofiarą przykrych docinek i nie czerpie radości z tego co w piłce najpiękniejsze. Oczywiście, jest wielu inteligentnych i tolerancyjnych facetów, którzy chętnie wymieniają poglądy z kobietami i nie widzą w tym cienia problemu iż owa miłośniczka piłki nożnej jest przedstawicielką płci pięknej.

Miłość do klubu, to najpiękniejsza rzecz jaka miła miejsce w moim życiu. Dlatego tak uparcie bronie swoich racji, gdyż wiem że są słuszne. Nikt a nic nie jest w stanie sprawić, aby Manchester United przestał być jedną z najistotniejszych części mojego życia.


Nick @ 17 stycznia 2009 - 15:09 #

Bardzo dobry tekst, w którym poruszony został ważny temat. Z pewnością na ową sytuację mają media, a w szczególności denne reklamy, które najchętniej oglądają małe dzieci, którym wpaja się pewne stereotypy. Jak wiadomo, w Naszym cudownym kraju tolerancja jest wielu osobą obca. Ja osobiście staram się być tolerancyjny, ale nie zawsze mi to wychodzi. Wydaje mi się, że jeżeli miałbym kiedyś okazje porozmawiać z PRAWDZIWĄ fanką Manchesteru United, to mimo wszystko, gdzieś w środku czułbym się trochę nieswojo…

emily @ 17 stycznia 2009 - 16:39 #

Tekst jest bardzo dobry. Mówi prawdę. Podziwiam autora:) Kamilo BRAVA PORUSZYŁAŚ TEMAT JAKI OD WIEKÓW BYŁ OMIJANY. Przecież kobiety też mają prawo zajmować się swoimi zajawkami, nie ma ograniczeń i każdy robi co chce. Jeszcze raz Gratulacje i pozdrowienia:)

MU @ 17 stycznia 2009 - 18:24 #

Fajny tekst i sporo racji :)

xd123 @ 19 stycznia 2009 - 09:48 #

mi się nie chce tego czytać

Kama @ 20 stycznia 2009 - 19:49 #

Dzięki za komentarze ;)).
Pozdrawiam ;*

Musisz byą zalogowany aby komentowaą.